Są trzy zdania, które słyszę od każdej nowej pacjentki w gabinecie.
Są trzy zdania, które słyszę od każdej nowej osoby w gabinecie.
Powiem wprost: silna wola nie ma tu nic do rzeczy.
Jeśli organizm jest na deficycie kalorycznym i nie oddaje tkanki tłuszczowej — to nie jest kwestia charakteru. To jest kwestia biochemii. Insulina, kortyzol, tarczyca, stan zapalny — każdy z tych mechanizmów potrafi zablokować spalanie skuteczniej niż jakikolwiek błąd dietetyczny.
Bez diagnozy każda kolejna dieta to strzelanie na ślepo w ciemnym pokoju. Można trafić. Można też tracić czas przez kolejny rok.



